|
Rozmowa z Krzysztofem Grabczukiem - Marszałkiem Województwa Lubelskiego
– Region Lubelski promuje się od niedawna hasłem „Lubelskie – przestrzeń ekopozytywna”. Czy może Pan przybliżyć mieszkańcom innych regionów kraju, – co kryje się za tym stwierdzeniem? – Mniej więcej to, że na Lubelszczyźnie dobrze się mieszka i pracuje, ale przede wszystkim doskonale wypoczywa, bo to region czysty ekologicznie i niezwykle piękny. To właśnie tutaj zmęczeni codzienną gonitwą mieszkańcy wielkich aglomeracji mogą znaleźć upragnioną ciszę i spokój. Tych pojęć nie należy łączyć z ideą zacofanego skansenu. Ziemia Lubelska zmienia się z dnia na dzień, stając się regionem nowoczesnym, a jednocześnie niezwykle przyjaznym. Nieprzypadkowo mieszkańcy wschodniej Polski słyną z gościnności.
– Ogromne walory turystyczno – krajoznawcze Ziemi Lubelskiej stwarzają nieograniczone możliwości rozwoju tego regionu właśnie w oparciu o rozwój bazy wypoczynkowej, leczniczej, produkcji zdrowej ekologicznej żywności itp. Wymaga to jednakże oprócz entuzjazmu także nowych inwestycji i przemyślanych, ukierunkowanych działań marketingowo – promocyjnych. Jakie są zamierzenia na najbliższe lata i skąd zamierzacie czerpać na to środki?
- Nie oszukujemy się, Lubelszczyzna nigdy nie stanie się potęgą przemysłową. Mamy za to najlepsze, bo przygraniczne położenie, zdrową żywność, a także piękne widoki i bezcenne zabytki. To wszystko sprawia, że rozwój szeroko pojętej turystyki jest naszą największą szansą. Właśnie, dlatego naszą sztandarową inwestycją jest budowa międzynarodowego portu lotniczego w Świdniku. Uruchomienie tego lotniska, w dużej mierze budowanego za pieniądze z Unii, planowane jest na 2012 rok. Do tego czasu znacząco powinna poprawić się również, jakość dróg, przebiegających przez województwo lubelskie. Inwestycje drogowe również staramy się finansować ze środków zewnętrznych.
Jeśli zaś chodzi o promocję, nie ma dziś w Polsce i w Europie ważnej imprezy targowej, na której nie byłoby stoiska regionu lubelskiego. Dotyczy to zarówno imprez turystycznych, jak i targów zdrowej żywności.
Działań promocyjnych są zresztą w ciągu roku dziesiątki. Ostatnio na przykład gościliśmy na Ziemi Lubelskiej ambasadorów z ponad 40 krajów świata. Chodziło o to, by na własne oczy zobaczyli bogactwo Lubelszczyzny. Poza tym, z całych sił wspieramy Lublin w staraniach o to, by w roku 2016 został Europejską Stolicą Kultury.
– W regionie lubelskim można spotkać się ciekawymi inicjatywami lokalnych grup działania. Jak Pan Marszałek ocenia rezultaty ich działań dla popularyzacji regionu?
– Lokalne grupy działania tak naprawdę dopiero się rozkręcają, a już zrobiły bardzo wiele dla rozwoju turystyki na Lubelszczyźnie. Ich siłą jest to, że działając na niewielkim terenie doskonale wiedzą, co warto zaoferować turystom. Często są to miejsca czy obiekty, o których nie słyszeli nawet mieszkańcy Lublina, a co dopiero Warszawy czy Śląska.
Atutem tego typu niewielkich stowarzyszeń i grup jest również świeże spojrzenie na ofertę turystyczną. Bo kto by pomyślał, że turystów przyciągną kąpiele w sianie, zwiedzanie krainy rumianku, czy wioski starożytnych Gotów?
Niebawem między lokalne grupy działania będziemy rozdzielać pieniądze na wdrażanie tzw. lokalnych strategii rozwoju. Poza działaniami promocyjnymi, założeniem każdego takiego dokumentu jest budowa punktów widokowych, ośrodków informacji turystycznej, urządzanie szlaków i ścieżek tematycznych. Wszystkie te przedsięwzięcia bezpośrednio przełożą się na poprawę tego, co nazywa się infrastrukturą turystyczną.
– Lubelszczyzna to nie tylko ziemia bogata w historyczne zabytki o unikalnym wręcz charakterze, ale także ziemia gdzie przez wieki kształtowały się początki europejskiej wspólnoty narodów. To tutaj zgodnie współistniało wiele kultur, wyznań, języków, narodowości. Jaką współcześnie rolę pragnie odgrywać ten region w rozwoju dobrosąsiedzkiej współpracy?
– Jak już mówiłem, przygraniczne położenie jest jednym z naszych największych atutów. W przeszłości Ziemia Lubelska była miejscem, w którym spotykały się i zgodnie egzystowały obok siebie rozmaite religie i kultury. Powody historyczne każą sądzić, że region ten w dzisiejszych czasach będzie odgrywał podobną rolę. Powinien być swego rodzaju pomostem między wschodem i zachodem, między Ukrainą, a być może również Białorusią, a zjednoczoną Europą.
Pierwszy poważny egzamin z tej roli czeka nas przy okazji rozgrywek Euro 2012, kiedy to Lubelszczyzna stanie się swego rodzaju korytarzem między Unią a Ukrainą. Skorzystają z niego dziesiątki tysięcy kibiców.
Równie ważne jest znaczenie regionu lubelskiego w wymianie gospodarczej między Unią i Ukrainą. Między innymi właśnie, dlatego inwestycje drogowe, co roku są jedną z najpoważniejszych pozycji w budżecie województwa lubelskiego.
– Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał: Leszek Wyrwicz
|